• Wpisów:261
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:31 dni temu
  • Licznik odwiedzin:21 438 / 530 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedy skończycie czytać książkę, czasem w waszej głowie rodzi się myśl "tak, to była zdecydowanie jedna jedna tych książek, które warto pamiętać " i po prostu musicie napisać o niej chociażby zdanie, by byście sobie nie wybaczyli. Więc, oto jestem ja i recenzuję dla was książkę, która ostatnio przeczytałam.
Jak byłam dużo młodsza, czytałam już raz tę książkę, ale wtedy uważałam, że to nie mój typ i muszę do niej dorosnąć. Zdecydowałam, że teraz jest idealny moment.
Książka opisuje losy szesnastoletniej Ruby, która w wieku 10 lat, trafiła do obozu w Thormund. Jest to obóz dla dzieci z zdolnościami psionicznymi, poczynając od zwykłej lewitacji przedmiotów, kończąc na wnikaniu w umysły innych. Na całym świecie znajduje się mnóstwo takich obozów, jednka tak gdzie była Ruby, uznawany był za jeden z najgorszych. Niekiedy rodzice dobrowolnie oddawali swoje dzieci pod opieką rządu, gdyż wierzyli w zapewnienia prezydenta Greya "są to ośrodki rehabilitacyjne, gdzie wyleczymy wasze dzieci" Niestety, nie spodziewali się, że mogą tam przeżyć piekło i czasami jedynym wybawieniem była śmierć. Te dzieci nie wierzyły w nadzieję, każdego ranka budzili się się płaczem myśląc, że to wszystko było tylko snem. Jednak kiedy docierały do nich fakty, żyli z dnia na dzień, nie wiedząc co je czeka.
W obozach byli traktowani jak zwierzęta, nie mieli imion, nadawano im numery, tak jak bydłu, które idzie na ubój. Podzieleni byli kolorami, zieloni, niebiescy, żółci, pomarńczowi, żółci, czerwoni.
Ludzie nie byli świadomi co się dzieje w obozach, a Grey ciągle mydlił im oczy.Czy Ruby przeżyje męki w obozie, czy może uda jej się uciec? Tego niestety, nie mogę wam już powiedzieć. Musicie przeczytać.
Bardzo podobał mi się styl pisarki, jak dobór słów, etyka, język, wszystko było czytelne dla odbiorcy. Przede wszystkim emocje głównej bohaterki, pisała o nich pewnie, nie bała się wyrażać tego co czuje. Za to daję ogromnego plusa.Czasem irytowała mnie główna narratorka powieści, Kiedy określała siebie mianem "monstrum ", wiedząc, że są gorsi od niej. Jednak z czasem, kiedy poznawałam ją dokładniej i stała się bliższa memu sercu, zrozumiałam jej obawy.
Zakończenie książki, zaskakujące. Dużo łez zostało wylanych, ale dzięki temu z jeszcze większa chęcią sięgnęłam po drugą część.Mam nadzieję, że moja opina choć trochę pomogła wam w przeczytaniu książki.

Moja ocena 8/10

"Kiedy zamknęli nas w obozach, zabrali nam wszystko. Odebrali nam rodziny i przyjaciół, pozbawili nas ubrań i i przyszłość . Jedyne co mam pozostało to wspomniena "
 

 
Cytat #97
Każdy człowiek, w swoim życiu, znajdzie coś, co będzie jego odpowiednikiem nieszczęśliwego życia.
 

 
Cytat #96
"Niektóre rzeczy, nawet najmniejsze, dorównują wartością sumie wszechrzeczy"
 

 
" Zostały cztery dni. Potem z powierzchni Ziemi zniknie wszelki ślad po człowieku. Ucieczka i ukrywanie się nie mają już sensu. Jedyną szansą dla ludzkości jest podjęcie nierównej walki z wrogim najeźdźcą. Tylko kim naprawdę jest nieprzyjaciel? Czy bohaterom uda się wypełnić ryzykowną misję? I jaką rolę w ratowaniu ś wiata odegra Cassie? Odliczanie właśnie się rozpoczęło."

Moja ocena 9/10
[...]- Miłością. Zakochał się, a miłość to jedyna słaba strona waszego planu.
- Dlaczego?
[..]- Bo miłość jest irracjonalna. Nie trzyma się żadnych zasad. Nawet własnych. Miłość to jedna rzecz we wszechświecie, której nie da się przewidzieć."

 

 
"Ci, którym udało się przeżyć kolejne fale inwazji Obcych, zrozumieli, że by przeżyć w nowej rzeczywistości, nikomu nie można ufać. Konflikt dwóch cywilizacji wkracza na zupełnie inny poziom. Ocaleć może tylko jedna ze stron. Dlaczego bezcieleśni Obcy chcą wymazać z powierzchni Ziemi ostatnie ślady ludzkiej cywilizacji? Jak Cassie i jej przyjaciele zamierzają przetrwać okrutną zimę i czy uda im się znaleźć sposób na pozbycie się najeźdźców?"

Moja ocena 9/10

"Tęsknota za tym, co straciliśmy, jest równie głupia jak nadzieja na to, co nigdy nie nadejdzie. W obu przypadkach na końcu czeka rozpacz"


 

 
Cytat #95
"Vincit qui patitur"
 

 
Cytat #94
"Trudno zaplanować coś na przyszłość, kiedy przyszłość okazuje się zupełnie inna od tego, co zaplanowałeś."

 

 
"Pierwsza fala przyniosła ciemność.
Druga odcięła drogę ucieczki.
Trzecia zabiła nadzieję.
Po czwartej wiedz jedno: nie ufaj nikomu.

Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka.
Przemierzająca zgliszcza Ameryki Cassie próbuje uciec od istot, które tylko wyglądają jak ludzie. Zabijają wszystkich, z dnia na dzień zmniejszając garstkę ocalałych. Cassie wie, że pozostać żywą oznacza pozostać samotną. To się zmienia, gdy poznaje Evana Walkera. On może być jej ostatnią nadzieją na przetrwanie… albo zagrożeniem. Czy Cassie powinna mu zaufać? Czy zdąży odnaleźć sprzymierzeńców, zanim piąta fala położy kres ludzkości"


""W każdym życiu człowieka, jest taki moment, kiedy przeczytacie książkę i wiecie, że wasza opinia jest zbędna, a czasem traficie na książkę, gdzie musicie wyrazić swoja opinię. Dla mnie taką książką była właśnie "Piąta fala"
Macie czasem tak, że przy czytaniu książki, chcecie kopać, gryźść, płakać i rzucać książką o ścianę? Właśnie to czułam, czytając powieść Ricka "Piąta fala " Książka opisuje losy świata, kiedy to na ziemi pojawili się "przybysze" z kosmosu, taką właśnie nadaje nazwę im autor, nie nazywa ich kosmitami, czy zielonymi stworami, albo jeszcze inaczej. Nadał im te nazwę, po to aby czytelnik na swój własny obraz wykreował sobie ich wyobrażenie. Opisuje ona losy całej ludzkości, kiedy na niebie zawisł statek "matka" . Nie wiemy skąd się pojawił, z jakiej planety i dlaczego postawił wymordować całą ludzkość. Książka jest brutalna, ukazuje człowieka, który traktowany jest jak śmieć, że ich życia są nic nie warte, mordowani w sposób okrutny, w męczarniach. Jedno ludzkie życie nie znaczy w tej książce nic, a co dopiero 7 miliardów ludzkich istnień?
Miałam ochotę krzyczeć na autora, że w epicentrum postanowił umieścić dzieci, tak dzieci! Niektóre nie miały nawet 10 lat, a rozumiały co to śmieć, rozumiały co to karabin i jak z niego korzystać. Czytając tę książkę, w naszej głowie pojawia się jednocześnie tyle myśli, że ciężko ubrać to w słowa! Książka bardzo mi się podobała, pomimo tego, że głównymi bohaterami były bardzo młode osoby. Jest to książka, obok której nie można przejść obojętnie! Gorąco polecam !""

Moja ocena 10/10

"Jesteśmy, a potem nas nie ma. Ważne jest nie to, ile czasu tu spędzimy, tylko to, co z nim zrobimy"

"Wydawało mi się, że wiem, jak wygląda samotność[...]Nie można poznać samotności, jeśli wcześniej nie zaznało się jej przeciwieństwa"
 

 
"To nie liceum ją zmieniło. To gwałt.
Pewnego wieczoru najlepszy przyjaciel jej brata – niemal członek rodziny – sprawia, że świat Eden wywraca się do góry nogami. To, co kiedyś wydawało się proste, teraz jest skomplikowane. To, co kiedyś wydawało się prawdą, teraz jest kłamstwem. Ci, których kiedyś kochała, teraz budzą tylko jej nienawiść. Nic już nie ma sensu. Wie, że powinna powiedzieć komuś o tym, co się stało, ale nie może tego zrobić. Więc ukrywa to w sobie, głęboko. Ukrywa też to, kim kiedyś była – bo teraz jest już inna. Na zawsze."

Moja ocena 9/10
"Naprawdę zaczynam lubić ciszę. Została moją sojuszniczką. Rzeczy dzieją się w ciszy. Jeśli nie pozwolisz, żeby cię raniła, może uczynić cię silniejszą, zostać twoją niemożliwą do przebicia tarczą."


 

 
"Las Vegas wstrząsa seria brutalnych morderstw, które łączy jedno - wszystkie ofiary zostały zamordowane w miejscach publicznych a na ich ciałach morderca zostawia za każdym razem ciąg cyfr, układający się w tajemniczy szyfr. Cassie Hobbes i Naznaczeni zostają wezwani, by pomóc w rozwiązaniu śledztwa. Sprawa okazuje się jednak bardziej skomplikowana i niebezpieczna, niż się na początku wydawało. Zabójca jest bardziej niebezpieczny i Na dodatek pojawiają się nowe okoliczności dotyczące morderstwa matki Cassie. Po raz pierwszy od lat jest szansa na przełom w śledztwie.Czy tajemniczy szyfr doprowadzi Naznaczonych do rozwikłania zagadki? Czy tym razem uda im się złapać mordercę? Czy Cassie dokona właściwych wyborów i stawi czoła bolesnej przeszłości?"

Moja ocena 9/10

"Prawdziwy dom nie jest miejscem [...] Dom to ludzie, którzy cię kochają najbardziej na świecie i którzy nigdy nie przestaną cię kochać. Cokolwiek by się działo."

 

 
"Czasem musisz odejść…
Rozstanie z Jamiem było dla Ellie najtrudniejszą rzeczą, z jaką musiała się zmierzyć. Rozpoczęła nowe życie, w nowym miejscu, u boku nowego mężczyzny. Tragedia rodzinna zmusza ją jednak do powrotu do domu. Ellie jest przekonana, że wyleczyła
się z Jamiego – zapomniała o namiętności i złamanym sercu. Jednak gdy tylko się spotykają, ich miłość odnawia się ze zdwojoną siłą.
Czasem zostajesz i walczysz…
Jamie wie, co to ból. Doświadczył go, walcząc o życie w więzieniu. Ale nic nie może się równać z bólem, jaki czuł, gdy Ellie wyjechała. Gdy niespodziewanie wróciła, Jamie nie zamierza jej już nigdy stracić.
Ellie nadal kocha Jamiego, ale nie może się pogodzić z jego przeszłością. A on ma groźnych wrogów, którzy wykorzystają każdą okazję, żeby go dopaść."

Moja ocena 9/10
"Miłość nie wybiera. Gdy znajdziesz osobę,
która jest ci pisana, cała reszta przestaje się liczyć i zrobisz dla niej wszystko"
 

 
"Poznali się w nocnym klubie.
Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów.
Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć.
Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha…"

Moja ocena 8/10

"Ból cię wzmacnia; czujesz, że wciąż żyjesz. Może być twoim sprzymierzeńcem, kiedy jesteś w środku martwy."
 

 
"Po raz ostatni widziano moich rodziców podczas strzelaniny na turecko-syryjskiej granicy, potem zaginął po nich ślad. Próbowali walczyć ze złem i zadbali, bym i ja chciała naprawiać świat. Dlatego gdy pewnego dnia do restauracji weszło dwóch uzbrojonych facetów, zamiast siedzieć cicho, zaczęłam działać. Szybko ich unieszkodliwiłam i zapomniałam o sprawie, niestety ktoś obejrzał nagranie z monitoringu. Zwróciłam na siebie uwagę służb specjalnych, które zaproponowały mi układ – misja w Moskwie w zamian za informacje o rodzicach.
I oto stoję oszołomiona na placu Czerwonym i zastanawiam się, jak w tym wielkim mieście znajdę hakera, którego szuka kilka wywiadów i rosyjska mafia.
Jeśli to czytacie, trzymajcie za mnie kciuki.
Paige Nolan, od dzisiaj agentka Liberty"

Moja ocena 5/10


 

 
Przepraszam znowu za tak długą nieobecność! Kompletny brak czasu, w szkole dużo nauki, ledwo idzie to wszystko ogarnąć.. Jeszcze na dodatek miałam próbne matury..
Piosenka na poprawę humoru!
 

 
"Po trudnych przeżyciach najpierw z dręczącą ją ciotką, a następnie z uzależnioną od alkoholu matką, Emma zupełnie odcięła się od tego, co było. Ale tylko pozornie. Ma nowe życie i nowych znajomych w Kalifornii, a mimo to każdego dnia ścigają ją te same wspomnienia. Broni się przed natrętnymi głosami z przeszłości, również za pomocą tego, czego tak się brzydzi – alkoholu. Tak rozpaczliwie próbuje zapomnieć i ochronić bliskich przed sobą samą…
Co jeszcze ją czeka? Czy nauczy się kochać siebie? Czy wybierze miłość i nadzieję zamiast rozpaczy i mroku? Czy Evanowi uda się ją ocalić? A może zrobi to ktoś inny?"

Moja ocena 11/10

"Nie lubiłam tego niepokoju, który nie pozwalał mi zasnąć. Tych myśli, które wciskały się do mojej głowy, gdy pragnęłam tylko nie myśleć o niczym. To nie koszmary, lecz szepty nawiedzały mnie w ciemności, nie dawały mi spokoju, osaczały mnie. Nie pozwalały mi zapomnieć."

 

 
"Emma przetrwała dramatyczną noc w domu swojej ciotki, ale niewiele z niej pamięta. Obudziła się w szpitalnym łóżku, w koszmarnym stanie. Odbył się proces sądowy, w którym na szczęście nie musiała uczestniczyć. Teraz Carol nie może już zrobić jej nic złego, ale wysoką ceną za to jest utrata kontaktu z Laylą i Jackiem.
Emma wróciła do szkoły i na boisko, i stara się po prostu prowadzić zwyczajne życie nastolatki, z wierną Sarą i oddanym Evanem u boku. Nie jest to jednak łatwe – wciąż budzi się zlana potem po koszmarnych snach, a na ulicach prześladują ciekawskie spojrzenia. Gdy decyduje się zamieszkać ze swoją matką, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Tak trudno oddychać, gdy trzeba radzić sobie z tak silnymi emocjami…"

Moja ocena 10/10

"Tak trudno oddychać,gdy upiorna przeszłość wciąż daje o sobie znać,a teraźniejszość nie daje taryfy ulgowej..."
 

 
"Gdy Emma wraca do miejsca, które nazywa domem, bo nie ma żadnego innego, o którym mogłaby tak myśleć, nigdy nie wie, co ją tam spotka. Tylko wyzwiska? A może bolesne uderzenia? Ile kolejnych ran i siniaków będzie musiała skrywać pod długimi rękawami?
Dlatego Emma nie ma przyjaciół i robi wszystko, by mieć jak najlepsze wyniki w nauce – marzy o dniu, w którym będzie mogła wyrwać się z tego piekła.
Tylko jedna osoba zna jej tajemnicę. Ale jest jeszcze ktoś, kto bardzo pragnie się do niej zbliżyć. Emma jednak za wszelką cenę chce tego uniknąć. Chociaż to rozrywa jej serce na kawałeczki."

Moja ocena 10/10

O tej książce można powiedzieć wszystko, tylko nie jesteśmy w stanie wybrać właściwych słów, które kotłują nam się w głowie. Książka wzbudza wiele emocji, czasem mamy wrażenie, że za dużo i nie wiemy co zrobić, czy płakać, czy rzucić nią o ścianę. Gdy skończyłam czytać, poczułam pustkę, więc od razu zabrałam się za drugą część.

"Zanurzona w rezygnacji próbowałam uchwycić się wspomnień o swoim poświęceniu: cieple, drżeniu serca, prawdzie w jego oczach. Czy życie było wyborem? W rozrachunku między miłością a stratą, to miłość popychała mnie do walki, o to by.... oddychać."
 

 
Cytat #93
"-Ma imię Anioła, będzie dobrze.
-Anioły nie ranią, prawda?
-Nie powinny."

 

 
Cytat #93
"Czasem myślę sobie, że na każdego czai się jego osobista tragedia. Że ktoś, kto właśnie kupuje mleko w piżamie albo dłubie w nosie na światłach, może być sekundę od katastrofy. Że każde życie, nieważne, jak zwyczajne, ma tę jedną chwilę, kiedy staje się wyjątkowe - chwilę, po której wydarzy się wszystko, co naprawdę ma znaczenie."
 

 
Cytat #92
Przenikamy przez cudze życie jak duchy i zostawiamy po sobie wspomnienia o ludziach, którzy tak naprawdę nigdy nie istnieli. (...) Ale koniec końców to my decydujemy, jak inni mają nas widzieć.

 

 
"Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego.
Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.
Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.
Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki."

Moja ocena 7/10

"Oscar Wilde powiedział kiedyś, że umieć żyć to najrzadsza rzecz na świecie, bo większość ludzi jedynie egzystuje i to wszystko. Nie wiem, czy miał rację, ale wiem, że ja bardzo długo tylko egzystowałem. A teraz zamierzam żyć."

 

 
"Wielki finał Trylogii Snów! Są na świecie ludzie, którzy mają dostęp do snów. Z marzeń sennych można się bardzo wiele dowiedzieć - pogrzebać w świadomości i podświadomości. Można też popchnąć śniącego do czynów, których nigdy nie dopuściłby się na jawie... Główna bohaterka serii, Liv Silver, ma same kłopoty. Jej antagonista Arthur rośnie w siłę, blogerka Secrecy wie coraz więcej, a groźna Anabel znów pojawia się na sennych korytarzach. Liv musi połączyć siły z przyjaciółmi, żeby chronić siebie i bliskich przed niebezpieczeństwem, które czyha na jawie i we śnie."

Moja ocena 9/10
"Mia miała rację, mówiąc, że miłość ogłupia. A przynajmniej każe robić głupie rzeczy. Najgorsze było to, że to wcale nie mijało z wiekiem."
 

 
"Sprawy Liv, młodej bohaterki serii „Silver”, układają się coraz lepiej. Nowy dom i nowa rodzina okazały się całkiem w porządku. Romantyczny związek z przystojnym i bystrym Henrym trwa. W dodatku nowe fascynujące możliwości odkrywa przed dziewczyną sfera snów. Niestety, Liv ma także powody do niepokoju. Po pierwsze, anonimowa blogerka Secrecy wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie, Henry ma swoje tajemnice. Wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie jaszczurki czai się coś strasznego, mrocznego i złowrogiego…"

Moja ocena 9/10
"...Przepraszam, czy my jesteśmy w zoo? - zapytała, kiedy Grayson po raz ósmy prawie wywichnął sobie szczękę przy ziewaniu.
- Tak - odparł niewzruszenie Grayson. - Karmienie hipopotamów. Przesuń, proszę, masło w moją stronę.."



 

 
"Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły... Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły - i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni... Chyba że... śnili ten sam sen, co ona?"

Moja ocena 9/10

"Nigdzie indziej nie poznasz człowieka lepiej ani nigdzie nie dowiesz się więcej o jego tajemnicach niż we śnie"