• Wpisów: 282
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 31 minut temu
  • Licznik odwiedzin: 23 335 / 866 dni
 
bookocholik
 
Czy patrząc na mnie widzisz to co chesz widzieć?
Czy widzisz to co ja widzę, stojąc samotnie przed lustrem?
Widzisz smutek w mych oczach, i to że się poddaję?
Widzisz tylko ten uśmiech, który ostatnio udaje?
Widzisz me wady, tak ja je widzę?
Widzisz to wszystko czego w sobie nienawidzę?
Wiem, że to widzisz i również to czuję,
Samej siebie nie oszukuję.
Stoję przed lustrem i samej siebie pytam.
Kochasz mnie za to kim jestem czy za to jak wyglądam?
Wiem, że mam wady i nigdy nie będę idealna,
Chciałabym poczuć, że dla Ciebie to rzecz banalna.
Czemu mówisz, że mnie kochasz, skoro ja wiem, że nie w całości?
Czemu nie chcesz pokochać mych niedoskonałości?
Stoję przed lustrem i czuję się pusta,
Widzę kształt w jaki układają się me usta.
W głębię siebie krzyczę w niebo głosy,
Krzyczę tak głośno, aż powoli mam dosyć.
Osuwam się po ścianie i płaczę z bezsilności,
Dlaczego nie chcesz pokochać mych niedoskonałości?
Jak mam poczuć się piękna, jeśli nawet Ty tak nie uważasz,
Po co ze mną jesteś, wiedząc o moich wadach?
Kochasz mnie za to kim jestem, czy za to jak wyglądam?
Pożądasz mnie tak, tak jak ja Ciebie pożądam?
Czuje się zagubiona, w tym ciągłym uczuć wirze
Patrzę pusto przed siebie, i niczego już nie widzę.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.