• Wpisów: 261
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 11:25
  • Licznik odwiedzin: 21 295 / 505 dni
 
bookocholik
 
Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Moja ocena 10/10

“Niesamowite, jak paradoksalnie układa się życie ; najpierw bardzo czegoś pragniesz i nie możesz się doczekać, a potem, kiedy jest już po wszystkim, marzysz tylko o tym, by cofnąć czas i wrócić do dni, gdy wszystko bylo po staremu”


“Może  wam  się  wydawać,  że  przeszłość  ma  wam  coś  do powiedzenia.  Może  wam  się  wydawać,  że  powinniście  wytężać słuch,  by  uchwycić  jej  szepty,  odwracać  się  za  siebie,  pochylać się  nisko,  by  usłyszeć  jej  głos  niesiony  z  wydechem  ziemi,  z umarłych  miejsc.  Możecie  myśleć,  że  jest  w  tym  dla  was  jakiś przekaz,  coś,  co  można  zrozumieć  lub  nadać  temu  sens. Ale  ja  wam  powiem  prawdę,  którą  poznałam  w  noce Zimna.  Wiem,  że  przeszłość  pociągnie  was  ku  ziemi,  każe wyłapywać  szepty  wiatru  i  bezsensowne  opowieści  drzew ocierających  się  o  siebie.  Będziecie  rozszyfrowywać  dziwne kody,  próbować  złożyć  w  całość  to,  co  się  rozpadło.  To zupełnie  bezcelowe.  Przeszłość  jest  wyłącznie  ciężarem:  kulą  u nogi,  kamieniem u  szyi”



delirium-b-iext43252281.jpg


Świat bez miłości, świat gdzie ludzie są zaprogramowaną ludzką masą, niczym więcej. Sztuczną materią. Brak snów, zero uśmiechów, zero zabawy, codzienna monotonia, partnerzy wybierani przez rząd. Świat otoczony murami, miasto o dystopijnych poglądach. Odważylibyście się żyć w takim świecie? Gdzie każda namiastka uśmiechu, czy dobrej zabawy oznacza chorobę? Gdzie każdy kontakt z osobą o przeciwnej płci jest surowony zabraniany i karany ? Czeka was śmierć, zabieg, który zniszczy w was wszystko co do tej pory kochaliście, albo resztę swojego życia spędzicie w Kryptach, gdzie czlowiek traktowany jest jak zwykłe zwierzę w klatce, nie zasługujące na nic więcej, poza twardym łóżkiem i wiadrem slużącym jako toaleta. Właśnie to was czeka za złamanie reguł. Powolne umieranie w czterech więziennych celach, lub życie bez własnych poglądów. Odwaliżybyście się?

“[...]Przychodzi mi do głowy, że ta obojętność, to uczucie oddzielenia musi być tym, czego ona i wszyscy wyleczenie doświadczają przez cały czas : jakby między tobą a innymi była gruba, tłumiąca wszystko szyba. Prawie nic się przez nią nie przedostaje. Prawie nic nie ma znaczenia[...]”



Właśnie to pytanie stawia przed nami autorka, oto tej cudownej, wręcz niesamowitej książki. Ukazuje nam nowy świat, coś nowego, coś czego do tej pory nie było. Pani Lauren idealnie wprowadza w nas do świata, w którym od siedemnastu lat żyje Lena. Dziewczyna jest wierna poglądom, jakie zostały jej wpajane od młodych lat. Nastolatka, wręcz nie może doczekać się zabiegu, odlicza do niego dnie. Zabiegowi, mogą być tylko poddawani ci, którzyukończą osiemnasty rok życia, gdzyż wcześniejsza jego aplikacja, źle wpływa na mózg, tak jakby już "Remedium" nie czyniło nic złego. Lena nigdy nie pomyslała by, że jej świat zostanie zachwiany, a wszystko w co do tej pory wierzyła było kłamstwem. Zmienia się to, gdy na jej drodze staje ON, chłopak który pokazuje jej, że całe to miasto to jedno wielkie kłamstwo, a ludzie w nich to zwięrzęta, trzymane w klatce i tresowane przez swoim panów, w tej chwili rząd. Lena wie, że musi uciekać, by zatrzymać coś , czego nie chce utracić.

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.

Jednak czy można uciec komuś, kto ciągle patrzy? Czy można uciec przed czujnym okiem służby, która codzinnie patroluje ulice miasta? Uda jej się, czy resztę swojego życia spędzi w kryptach, albo zaaplikują jej lek, który na stałe ją wyleczy?
Na to pytanie niestety nie odpowiem, musicie sami przeczytać. Autorka ma ogromny talent, wręcz niewyobrażalnie wielki. Stworzyła świat pełen zła, do tego dołączjąc ludzi o wielkim sercu. Postacie były mistrzowsko wykreowane. Nie mogłabym oczekiwać niczego więcej. Styl pisarki, niesamowity, urzeka od pierwszych stron. Kończąć tę książkę, wiedziałam, że koniecznie sięgnę po kolejną część, tak też uczyniłam. Naprawdę gorąco polecam, jest to niesamowita książka, od której naprawdę ciężko się oderwać.
Słyszałam, że na podstawie tej książki miał powstać serial, po jednym odcinku został on anulowany. Na pewno na niego zerknę i napisze co o nim sądzę, lecz sądzać po opiniach, była to najgorsza ekranizacja książki. Co sądzicie?

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.