• Wpisów: 261
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 11:25
  • Licznik odwiedzin: 21 295 / 505 dni
 
bookocholik
 
"Layken skończyła właśnie osiemnaście lat. Kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by móc rozpocząć nowe życie w Michigan.
Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na przyszłość. Zarówno Layken, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, ulubionych miejsc. Nie wiedzą, co ich czeka tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu.
Julia, choć się martwi, stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach."

Moja ocena 8/10

"Nic nie trwa wiecznie. Jedyna rzecz, w której wszyscy jesteśmy do siebie podobni, to to, co
nieuniknione. Wszyscy kiedyś umrzemy"
"Żałowanie do niczego nie prowadzi. To
patrzenie w przeszłość, której nie można zmienić."

628437-352x500.jpg


Jak zawsze moja kochana Collen mnie nie zawiodła. Sięgnęłam po tę książkę z tego względu, że ta okładka mnie urzekła! Polski tytuł brzmi "Pułapka uczuć"
Na początku byłam trochę zawiedziona tym, że losy Willa i Layken się tak szybko potoczyły, chociaż mój szósty zmysł krzyczał "To jeszcze nie koniec. coś się na pewno wydarzy" Nie myliłam się, autorka jak zawsze wprowadziła nas do książki, gdzie emocje są tak doskonale opisywane, że mamy wrażenie że pochodzą od nas. Ma tak lekkie pióro, że wydaje mi się, że pisanie przychodzi jej z nadzwyczajną lekkością. Kocha to i widać to poprzez książki, które pisze.
Cóż więcej można powiedzieć o tej książce? Pełna życiowych rad, codziennych sytuacji, z którymi większość ma do czynienia na co dzień. Zabawna, ale i również pełna wzruszenia. Właśnie czegoś takiego potrzebowałam po maturach, czegoś lekkiego i właśnie ta książka okazała się strzałem w dziesiątkę. Pięć godzin w jeden wieczór i już mogę zaczynać kolejną część.
Naprawdę gorąco polecam, nie zawiedziecie się na Collen, pokochacie jej twórczość tak jak ja to zrobiłam.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego