Wpisy użytkownika Vita Caeterisque z dnia 9 lutego 2018

Liczba wpisów: 5

bookocholik
 
Vita Caeterisque: Cześć to znowu ja! Przepraszam za moją nieobecność, przychodzę do Was z nowymi recenzjami książek!
 

bookocholik
 
"Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.
David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się najgorszego – że to on zastrzelił narzeczoną.
Dziwne zachowanie Davida i natrętna Lizz, która zagięła parol na przystojnego dziedzica, wystawiają związek nastolatków na ciężką próbę.Kiedy policja trafia w morzu na kobiece szczątki, Juli ogarnia zwątpienie. Co naprawdę wydarzyło się zimą na klifie? I jaką rolę w tym wszystkim odegrał David?"

Moja ocena 5/10

“Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?”



b3.pinger.pl/(…)457561-352x500.jpg…

“Juli nie może tego pojąć: Charlie żyje! To mógłby być koniec cierpień Davida. On i Juli mogliby żyć długo i szczęśliwie. Problem w tym, że Charlie poruszy niebo i ziemię, by odzyskać byłego narzeczonego, a duch Madeleine Bower coraz bardziej wpędza Juli w obłęd. David widzi tylko jedną możliwość, by ochronić ukochaną: musi z nią zerwać. Kiedy wizje Juli stają się coraz bardziej przerażające, dziewczyna postanawia złamać klątwę raz na zawsze – nawet jeśli będzie musiała poświęcić wszystko, co jest jej drogie…”



Moja ocena 5/10

“Wszyscy jesteśmy wykorzystywani(...) I nic nie możemy zrobić, żeby ci, których kochamy, nie zadawali nam bólu. Bezustannie.”



b3.pinger.pl/(…)512283-352x500.jpg…

Naprawdę starałam się polubić Davida! Jednak mimo wszystko nie mogłam. Do ostatniej strony książki! Chciałam dokończyć tę serie, gdyż nie lubię jak coś zaczynam i idę dalej. Więc starałam się go ignorować i jakoś dałam radę. Historia mimo wszystko interesuje. Książki czyta się naprawdę szybko. To moja opinia, ale czy również  Wy czuliście te samo, czytając je?
 

bookocholik
 
"Siedemnastoletnia Amy dołącza do swoich rodziców jako zamrożony ładunek na pokładzie ogromnego statku kosmicznego Godspeed i sądzi, że obudzi się na nowej planecie za trzysta lat. Nigdy nie przypuszczałaby, że jej drzemka skończy się o 50 lat za wcześnie i że będzie zmuszona żyć w wymagającym odwagi i uporu świecie statku kosmicznego, który rządzi się swoimi prawami.
Amy szybko zdaje sobie sprawę, że jej pobudka nie była żadną awarią komputera. Ktoś z kilku tysięcy mieszkańców statku próbował ją zabić. I jeśli Amy nie zrobi czegoś i to szybko, jej rodzice będą następni.
Teraz Amy musi spieszyć się, aby rozszyfrować ukryte sekrety statku Godspeed. Lecz wśród jej listy podejrzanych morderców jest tylko jeden, który naprawdę się liczy: Elder, przyszły dowódca statku i miłość, której nigdy by nie przewidziała."

Moja opinia 7/10

“Chciałem cię tylko poznać. Nie wiedziałem, że zniszczę całe twoje życie.”



543659-140x200.jpg


"Misja trwa. Po obaleniu dyktatora na pokładzie „Błogosławionego” zapanowała radość. Nie trwa jednak długo, gdyż okazuje się, że załoga statku skrywała tajemnicę, która może przesądzić o losach wyprawy. Niespodziewanie nowa fala morderstw staje się zalążkiem buntu. Rozpoczyna się walka o przetrwanie.
Amy rusza tropem tajemniczych wskazówek pozostawionych przez jednego z uczestników misji, a Starszy mierzy się z nowymi wyzwaniami, które stanęły przed nim jako przywódcą. Nikt nie zna odpowiedzi na pytanie, czy kiedykolwiek pasażerowie „Błogosławionego” dotrą do nowej Ziemi…"

Moja ocena 7/10

“Miłość nie jest miłością,jeśli nie ma się wyboru.”



597331-140x200.jpg


“Uczestnicy misji docierają do nowej Ziemi, lecz towarzyszy im poczucie przeraźliwej grozy. Są osaczeni przez krwiożercze bestie i paraliżującą roślinność, zagrażają im nieznane technologie. Pojawiają się kolejne morderstwa. Czyżby planeta próbowała zabić swoich kolonizatorów?”



Moja ocena 8/10

“Tyle, że śmierć wcale tak nie działa. Nie przejmuje się, czy ktoś cię kocha, czy nie chce cie stracić. Po prostu cię zabiera. Zabiera i zabiera, aż wreszcie nic ci już nie zostaje.”



253708-140x200.jpg


Bardzo przyjemna seria. Czytało mi się ją naprawdę fajnie! Na początku nie mogłam przyzwyczaić się do zasad panujących na "Błogosławionym" , ale z każdym rozdziałem było coraz lepiej i akcja była coraz szybsza. Seria idealna dla miłośników fantasy, takich jak ja! Język nie był bardzo skomplikowany, czasami zdarzały się momenty pełne śmiechu, a czasem pełne łez i grozy. Autorka idealnie opisywała uczucia. Bardzo związałam się z głównymi bohaterami - książki pisane są z dwóch perspektyw, co bardzo mi podobało! Gdyż mogłam zrozumieć sytuację z dwóch różnych stron. Naprawdę polecam, są to książki, które powinny się znaleźć na każdej półce miłośnika książek, w takim gatunku!
Przepraszam, że dodaję od razu recenzję całej serii, ale tak jest szybciej, a ja miałam ogromne zaległość! Postaram się teraz być na bieżąco !
Przepraszam za jakość zdjęć !
 

bookocholik
 
"Amanda Kelly chciała być doskonała. Próbowała kontrolować swoje życie. Zatraciła się w obsesyjnym dążeniu do perfekcji oraz poczuciu własnej bezwartościowości. I tylko jedną rzecz uznawała za doskonałą – więź, która łączyła ją z najlepszym przyjacielem, Noahem.
W życiu bohaterki wszystko toczyło się zgodnie z planem, aż do momentu, kiedy pewnego dnia wstała z łóżka i coś sobie uświadomiła. Kochała Noaha. Nie tylko jako przyjaciela.
Nie potrafiła opanować uczuć, które w niej wywoływał. Mógł obdarzyć ją dozgonnym szczęściem, ale przy tym mógł także ją zniszczyć. Był doskonałością, jakiej Amanda od zawsze pragnęła. A jednak nie dopuszczała do siebie myśli o byciu z nim razem.
I w tym właśnie momencie świat Amandy zaczyna się walić. Nieprzewidywane sytuacje przejmują nad nią kontrolę; zmuszają, by zrezygnowała z marzeń. Bohaterka musi się nauczyć, że człowiek nie jest w stanie przejąć kontroli nad sytuacjami, które napotyka na swojej drodze. Może jednak kontrolować, jak na nie zareaguje. Czy zdoła to zrozumieć nim będzie za późno? Czy uda jej się uratować swoją przyjaźń?'

Moja ocena 9/10

“Nie uciekaj od trudności. Przetrwanie ich buduje twoją siłę i osobowość.”


“Przyjaciel to ktoś, kto zna piosenkę w twoim sercu i gotów jest ci ją zaśpiewać, kiedy sam zapomnisz słowa.”


“Problem w tym, że nie możesz dyskutować ze stratą, możesz tylko ją czuć. Nie ma znaczenia jak ważne są twoje powody, one nie powstrzymają cię od cierpienia i opłakiwania straty.”


“Everyone deserves a thank you and goodbye.”



625691-352x500.jpg


Nie wiem jak Wy, ale ja od razu zakochałam się w tej książce, nie wiem dlaczego, ale strasznie utożsamiłam się z główną bohaterką, może dlatego, że zawsze dąży do idealności, tak jak to czasem robię ? Książka jest niesamowita, od pierwszej strony się w niej zakochałam. Była to opowieść dla mojej duszy. Oderwanie się od  rzeczywistości, chociaż na chwilę, czytałam ją strasznie szybko, a kiedy skończyłam
czułam się pusta, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Wywarła na mnie tyle emocji, że bez chusteczki ani rusz! Jak sami widzicie, daję więcej niż jeden cytat, bo ta książka ma ich aż tyle,że ciężko wybrać. Z każdego rozdziału co najmniej dwa cytaty!
Byłam tak zakochana w głównych bohaterach, że nie obchodziły mnie moje własne lekcje, czy obowiązki domowe, wiedziałam że nie zrobię nic, póki nie dowiem się czy będzie to szczęśliwe zakończenie czy nie .Tego niestety nie mogę wam już powiedzieć, musicie przeczytać, a wtedy dowiecie się czy historia tej dwójki urzekła Was tak samo jak mnie! :)
 

bookocholik
 
Vita Caeterisque: Cytat #102
"Niektóre dni są warte ponownego wykonania, w dobrym znaczeniu tych słów"

2310604.jpg